SKLEP
INTERNETOWY
2012-02-16
2012-02-15
Zapraszamy do zapoznania się ze stroną "Województwo Śląskie przyjazne niepełnosprawnym." Kliknij, aby przejść na stronę.
2012-02-15
Zapraszamy do przeczytania krótkiego artykułu "Starożytnej terapii zapachem".
2012-02-15
Przekaż swój 1% podatku na rzecz Józefa Gruszki.
2012-02-03
Zarząd Spółki Votum RehaPlus S.A. pragnie poinformować o planach i realizacji nowej inwestycji przy ul. Golikówka 6. Czytaj dalej.
2012-02-02
Zapraszamy do zapoznania się z ulotką Ministerswa Finansów na temat ulgi rehabilitacyjnej. Kliknij, aby przeczytać.
2012-01-31
2012-01-18
Zapraszamy do przeczytania krótkiego artykułu o naszym pacjencie. Czytaj tutaj.
2012-01-11
Informacje na temat szkoły rodzenia oraz reszty programu BABY CARE CENTER.
2012-01-11
Leczenie przez żywienie.
2012-01-09
W związku ze zmianami wprowadzonymi przez Ministra Zdrowia od 2012 r. mamy ważną informację dla pacjentów. Czytaj dalej.
2011-12-15
Z dniem 1-go grudnia 2011 r. rozpoczęliśmy współpracę z diagnostyką medyczną Euro Clinic. Czytaj dalej.
2011-11-28
Zachęcamy do zapoznania się z promocją Pakiet świąteczny
2011-11-28
Zachęcamy do przeczytania kolejnego artykułu "Giełda z ofertami pracy dla niepełnosprawnych."
2011-11-17
Od października 2011 r. w Ambulatorium przy ul. Walerego Sławka 3 prowadzone są zajęcia grupowe dla osób z chorobą Parkinsona. Czytaj dalej.
2011-11-15
Jak szybko rozpoznać objawy udaru mózgu?
2011-11-07
Zachęcamy do przeczytania kolejnego artykułu "Ten wynalazek pozwoli niepełnosprawnym znów chodzić."
2011-09-19
Zachęcamy do przeczytania artykułu "Wrażenia dotykowe z komputera prosto do mózgu"
2011-10-06
2011-09-19
Zachęcamy do przeczytania artykułu "Niepełnosprawni mogą prosić samorządy o pełną pomoc przy wyborach."
"Pomyślałam .... to nie możliwe, przecież wszystkie dzieci zostały w domu"
Mateusz ma 15 lat. Wraz z trzema siostrami, dwójką braci i rodzicami mieszkają w małej miejscowości koło Tarnowa.
14 maja 2011 r. Pani Danuta zostawiła w domu wszystkie dzieci jadąc do Tarnowa. Kiedy w spokoju załatwiała swoje sprawy odebrała niespodziewany telefon. W słuchawce usłyszała głos córki, mówiący że był wypadek i że ma przyjść w umówione miejsce. Wtedy z przerażeniem pomyślała "to nie możliwe, przecież wszystkie dzieci zostały w domu"
Mateusz jechał rowerem kiedy zderzył się z samochodem dostawczym. Na ratunek ruszył sąsiad, który widział wypadek z okien swojego domu. Inne licznie przybywające na miejsce osoby mówiły, ze już nie żyje, żeby go zostawić. Jednak zdecydował inaczej i dzięki niemu chłopiec doczekał na przyjazd karetki.
Zaraz po przyjeździe do tarnowskiego szpitala trafił na stół operacyjny. Lekarze powiedzieli, że Pacjent jest w ciężkim stanie i trzeba być przygotowanym na wszystko.
Mateusz trafił do szpitala z urazem wielonarządowym, w tym ciężkim urazem głowy, urazem klatki piersiowej, złamanym obojczykiem, kością ramienną, złamaniem trzonu kości łokciowej, złamaniem kości kulszowej i łonowej, złamaniem żuchwy oraz uszkodzoną śledzioną. Rodzice z przerażeniem czekali co będzie dalej z ich najmłodszym dzieckiem.
Chłopiec dwa tygodnie spędził na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej, później kolejne dwa tygodnie na Oddziale Chirurgii Dziecięcej. 10 czerwca znalazł się w ZOL-u dla Dzieci i Młodzieży
w Rzeszowie.
Był jeszcze dalej od domu, więc rodzina nie mogła być przy nim codziennie. Wszyscy bardzo cierpieli
z powodu tej rozłąki . Zwłaszcza, że w między czasie w okolicznych szpitalach Mateusz przeszedł też kilka ważnych operacji.
Mama opowiada, że w rzeszowskim ośrodku najbardziej wierzył w chłopca Pan Mietek, który wciąż powtarzał wbrew innym osobom w otoczeniu, że trzeba mieć nadzieję choć to bardzo trudne.
Długo trwało zanim udało się trafić do Polskiego Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej w Krakowie.
Mateusz przyjechał do Krakowa 09 października 2011 r. Został przyjęty w stanie bez kontaktu słownego logicznego, z niedowładem kończyn górnych i dolnych oraz niedowagą. Przez cały okres pobytu miał 4 godziny indywidualnej terapii dziennie. Terapie obejmowały kilka poziomów, czyli terapię funkcjonalną, terapię logopedyczną, neuropsychologiczną oraz terapię wzroku. Został objęty opieką pielęgniarską oraz lekarską.
Mama Mateusza: Mimo wielkiego szczęścia, że możemy być razem miałam duże obawy. Wiedziałam, że muszę być przy Mateuszu i zrobić wszystko, żeby mu pomóc. Nie potrafiłam zrobić wielu rzeczy
w pielęgnacji. Dzięki życzliwości wielu osób powoli nauczyłam się wszystkiego.
Już po paru dniach zauważyłam pierwsze pozytywne zmiany u syna. Bardzo starałam się nawiązać
z nim kontakt. Pewnego wieczoru zapytałam go: "Mateusz będziesz kiedyś taki jak wcześniej?" On wzruszył ramionami, szeptem i dość niewyraźnie powiedział: "Głodny jestem". Wtedy śmiejąc się nie mogłam powstrzymać łez. Później już z każdym dniem było lepiej. Czasem sama nie mogłam w to uwierzyć. To jest takie uczucie jakby dziecko narodziło się na nowo.
W Ośrodku wszyscy pracownicy podziwiali postępy, które robił Mateusz. Dzięki intensywnej pracy został przystosowany do wózka, zaczął przyjmować posiłki doustnie z biegiem czasu samodzielnie, pionizowany, przy asekuracji terapeuty wykonuje kilka kroków. Zrobił też duże postępy w terapii logopedycznej, dzięki czemu dziś sam może powiedzieć czego potrzebuje i jak się czuje. Chętnie uczestniczy w terapiach, choć nie do końca jeszcze rozumie po co to robi. Złości się kiedy coś mu nie wychodzi ale stara się dobrze wykonać swoje zadania.
Mama Mateusza: Wszyscy dużo przeżyliśmy przez te osiem miesięcy. Powoli wracamy do normalności, jednak jeszcze dużo wysiłku i pracy przed nami. Gdyby nie pomoc życzliwych nam osób było by nam o wiele trudniej. Mam na myśli pomoc finansową i wsparcie duchowe. Za co bardzo dziękuję!
Mateusz ma jeszcze problemy ze świeżą pamięcią ale dobrze pamięta dom, rodzinę i szkołę. Cieszymy się, że dzieci z klasy syna mogły go aż dwukrotnie odwiedzić w Krakowie.
Z tygodnia na tydzień są wyraźne postępy. Największym szczęściem były słowa: "Dziękuję Ci mamo, że jesteś".
Tu nauczyliśmy się jak ważna jest rehabilitacja i ile można osiągnąć dzięki intensywnej pracy mimo tak trudnej sytuacji jaka nas spotkała. Będziemy walczyć dalej.
Jeśli ktoś z Państwa chciałby wesprzeć Mateusza w dalszej walce o zdrowie może pomóc wpłacając pieniądze na konto fundacji. Mateusz jest podopiecznym Fundacji Votum 53-012 Wrocław, ul. Wyścigowa 56i.
Pieniądze można wpłacać na konto z dopiskiem "Dla Mateusza Niemiec na leczenie i rehabilitację"
KREDYT BANK SA II Oddział we Wrocławiu,
32 1500 1067 1210 6008 3182 0000
